Prezent DIY dla gości – świeczki z wosku sojowego z zatopionymi kwiatami

Dziś wreszcie obiecywany post o świecach jako forma prezentu dla gości na przyjęciu, wiem, że czekaliście na niego już dość długo. Samo przygotowanie jest bardzo proste i mi sprawiło ogromnie dużo przyjemności. Bardzo lubię prezenty zrobione własnoręcznie, dlatego na chrzest mojej córki chciałam przygotować coś wyjątkowego. O innych pomysłach na prezenty dla gości pisałam TUTAJ.

Poniżej przedstawię Was całą instrukcję i zachęcam Wam do wykonania ich, bo to na prawdę ogromna frajda.
Bardzo lubię świece i często je zapalam, mam nadzieję, że goście, którzy je otrzymają również je zapalą i będą delektować się pięknym zapachem bzu.

Zapraszam jeśli jesteście ciekawi jak je zrobić. 

Do zrobienia świec potrzebujemy:

– wosk sojowy (zamawiam go tutaj), (do 30 szt słoiczków zamówiłam 1 kg i w zupełności mi wystarczył)

– knoty do świec, najlepiej bawełniane- klik,

– naczynia lub słoiki na świece (zamawiałam tutaj)

– kwiaty, które chcecie zatopić – ja wybrałam gipsówkę (do 30 sztuk mini świeczek wystarczą dwie gałązki gipsówki)

– olejki eteryczne- około 10 kropel na każdą świecę (zamawiane tutaj, w zupełności wystarczy jedno opakowanie)

Plan działania jest następujący:

Zaczynamy od przygotowania naczyń, ja wybrałam małe słoiczki, żeby ładnie wyglądały na stole. Za pomocą taśmy dwustronnej mocuję knot świecy na dnie. Dzięki temu trzyma się prosto.

Następnie w kąpieli wodnej roztapiam wosk sojowy, jego temperatura topnienia to 50 stopni, nie powinno się go podgrzewać do temperatury większej niż 90 stopni. Kiedy trochę przestygnie powoli napełniamy nasze świece. Wcześniej dodaję jeszcze do wosku olejek zapachowy.

W międzyczasie gdy wosk topnieje przygotowuję kwiatki, urywam pojedyncze gałązki i układam w słoiczkach.

Całość zalewam i na górę sypię jeszcze pojedyncze kwiatuszki dla ozdoby.

Tak wyglądają świeczki tuż po zalaniu.

A tak już prawie zastygnięnte:

Mam nadzieję, że pomogłam Wam i zachęciłam do zrobienia takich świec 🙂 Moje świece zostaną jeszcze ozdobione kokardką i bilecikiem, całość pokażę Wam na blogu we wpisie z całą fotorelacją z chrzcin. Na razie to taki przedsmak.

Dlaczego warto wybrać wosk sojowy?

– przeczytałam, że świece sojowe palą się dwa razy dłużej niż parafinowe,

– jego ogromnym plusem jest to, że jest bezpieczny i nietoksyczny dla nas, a także dla środowiska,

– nie wywołuje alergii, jest przebadany dermatologicznie,

– nie zawiera substancji rakotwórczych,

– wosk sojowy jest łatwiejszy do usunięcia, wystarczy przetrzeć wodą z mydłem, wiem coś o tym bo dookoła zrobiłam niezły bałagan 🙂

– nie kopci w pomieszczeniu, dzięki niewielkiemu wydzielaniu dwutlenku węgla,

– jest biodegradowalny

I NAJWAŻNIEJSZE – ŚWIECE Z WOSKU SOJOWEGO NADAJĄ SIĘ DO MASAŻU 🙂
Jeśli uważasz, że mój wpis był Ci pomocny – zostaw komentarz – mam kolejne pomysły na takie wpisy, ale potrzebuję Waszej motywacji.

Published by Kinga

.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *