Moje powitalne MUST HAVE – czyli nieodłączne elementy każdego powitania Mamy i Maluszka po porodzie w domu

Dzisiejszy post będzie miał charakter praktyczny, pokażę Wam na podstawie moich dwóch ostatnich realizacji jak takie powitanie może wyglądać oraz opiszę Wam co moim zdaniem należy do nieodłącznych elementów takiego powitania.

Dodatkowo zacznę od najważniejszego – mianowicie kiedy planować taki uroczysty powrót ze szpitala i jak się za to zabrać.

Wszystkie zdjęcia poniżej pochodzą z moich ostatnich kwietniowych realizacji, których jestem autorką. Wasze Skarby możemy powitać w podobny sposób, piszcie a podeślę Wam ofertę wraz ze zdjęciami moich realizacji. W ramach inspiracji zapraszam Was również na mój Instagram – tam zawsze na bieżąco dowiecie się co dzieję się u nas.


Teraz opowiem trochę o technicznej stronie zamówienia takiej usługi. Często pytacie mnie kiedy najpóźniej możecie zdecydować się na powitanie lub ile czasu potrzebuję na zorganizowanie wszystkiego.

Z racji tego, iż powitanie po porodzie z moją pomocą zawsze zawiera elementy spersonalizowane dla Mamy i Maleństwa oraz gadżety, które wykonuję samodzielnie – NAJPÓŹNIEJ NA UROCZYSTE POWITANIE Z MOJĄ POMOCĄ MOŻECIE ZDECYDOWAĆ SIĘ W DNIU PORODU. Jak zwykle zdarzają się wyjątki , może okazać się oczywiście, że damy radę załatwić to bardzo spontanicznie i expresowo nawet w jeden dzień, natomiast nie daję Wam gwarancji w 100%, że każdorazowo się to uda i zdążę ze wszystkim. Jeżeli nadal się wahacie po prostu spotkajmy się i pogadajmy o tym.

Idealnie natomiast byłoby tak:
Pod koniec ciąży czyli mniej więcej na początku 9 miesiąca (ok.36 tydzień) Tatuś kontaktuje się ze mną i sygnalizuje mi swoje zainteresowanie pomocą podczas POWITANIA Mamy i Maleństwa W DOMU.

Wtedy mamy jeszcze mnóstwo czasu na:

– dogadanie szczegółów jak ten dzień ma wyglądać
– omówienie kolorystyki
– wybranie gadżetów oraz dekoracji
– oszacowanie budżetu i przeanalizowanie pakietów
– doradztwo prezentowe dla Mamy i Maleństwa
– wysłanie zdjęć pomieszczenia, które będę dekorować
– omówienie szczegółów dojazdu, adresu itd.

Gdy wszystko ustalimy jeszcze przed porodem to w dniu porodu umawiamy się tylko na SMS/telefon z informacją „Rodzina w komplecie” i ja od tej chwili wiem, że mam minimum 3 doby na zadbanie o wszystkie omówione wcześniej detale (np. kwiaty, tort z pampersów, balony, dekoracje) i jest to dla mnie w zupełności wystarczający czas, by wszystko wyglądało tak jak na zdjęciach, które oglądacie. 🙂

Dodatkowym plusem, w sytuacji gdy mamy wszystko ustalone przed porodem, jest to, że Tata jest spokojny, nie sprawdza nerowowo telefonu, nie ustala ze mną koloru kwiatów – tylko spokojnie spędza czas ze świeżo upieczoną Mamą i Maleństwem, bądź spełnia obowiązki na pępkowym 🙂

Następnie w drugiej dobie po porodzie albo ja odzywam się do Taty albo on informuje mnie, kiedy planowany jest wypis ze szpitala i umawiamy się już jedynie na konkretną godzinę mojego przyjazdu. Przywożę swoje gadżety, dekoracje, prezenty – na ustawienie wszystkiego potrzebuję od 30 minut do godziny. Żegnamy się i uciekam. A dumny Tata pakuje nosidełko do auta i wyrusza po swoje Skarby do szpitala.

A jak jest w praktyce?

Różnie 🙂 Momentami muszę rzucić wszystko inne i zająć się tylko przygotowaniem powitania, ponieważ na kolejny dzień planowany jest wypis, a znowu w innej sytuacji mam np. nawet dwa miesiące i na spokojnie jestem w stanie zaplanować każdy, nawet najmniejszy szczegół dekoracji. Pamiętajcie drodzy Tatusiowie, że w dniu porodu i w kolejnych dobach jesteście bardzo ograniczeni czasowo. Wszyscy dzwonią i dopytują „jak było?” i gratulują oczywiście. Oprócz tego świeżo upieczona Mama i Maleństwo potrzebują uwagi i opieki w szpitalu. Nie będziecie mieć zbyt dużo swobodnego czasu na ustalenia od razu po porodzie, wiele kwestii w tych sytuacjach zależy już tylko ode mnie, najzwyczajniej w świecie nie ma czasu na rozmowy o balonach i girlandach, oczywiście w tajemnicy przed świeżo upieczoną Mamą.

Jeżeli macie jakieś pytania PRAKTYCZNE śmiało piszcie do mnie – zaskoczmame@gmail.com

Teraz przejdziemy do moich propozycji na aranżację takiego powitania. Celowo wybrałam moje dwie ostatnie realizacje, ponieważ jedna realizacja jest z powitania Aleksandry i jej Mamy, a druga z powitania Stasia i jego Mamy.
A więc zobaczycie jak może to wyglądać dla obu płci dziecka 🙂

Dekoracje
Zacznę od dekoracji, ponieważ to one wprowadzają świąteczny klimat i sprawiają, że często świeżo upieczone Mamy już w wejściu reagują nieopisaną euforią na to co widzą 🙂 Niekiedy nawet w pierwszej chwili mają wrażenie, że pomyliły adres.

Propozycji jest cała masa. Balony, rozety, girlandy, banery, proporczyki, świece, frędzle, konfetti i mogę tak wymieniać bez końca 🙂

Na zdjęciach z powitania małej Aleksandry i jej Mamy zobaczycie:

1. Balon foliowy z napisem LOVE

2. Tradycyjne przeźroczyste balony ze złotym konfetti napełnione helem, dzięki któremu unoszą się w górze i pięknie dopełniają dekorację stołu

3. Papierową girlandę z frędzli

4. Baner powitalny z napisem „Witajcie w domu”

A na zdjęciach z powitania Stasia i jego Mamy zobaczycie:

1. Elegancki balon gigant z muchą napełniony helem który dzięki temu unosił swój piękny ogon z frędzli w powietrzu

2. Balon foliowy z napisem BOY

3. Baner powitalny „Witajcie w domku”

4. Drewniane literki z imieniem – które były już w domku i czekały na nowego lokatora 🙂 – jeżeli chcielibyście zamówić takie literki na powitanie Waszych Skarbów jak najbardziej mam je również w swojej ofercie.

Oprócz dekoracji nieodłączne są również prezenty. Coś symbolicznego lub bardziej wyszukanego – to zależy od Was i od czasu jakim dysponujemy.

Na pewno obowiązkowe są KWIATY. W obu przypadkach zobaczycie na zdjęciach własnoręcznie przeze mnie wykonane Flowerboxy. Bardzo modna ostatnio alternatywa dla tradycyjnych bukietów.
Wygląd Flowerboxa jest w 100% wykonywany na Wasze życzenie (kolorystyka pudełka oraz ulubione kwiaty).

Kolejnym tradycyjnym i miłym gestem jest torcik. W końcu to urodziny. Każdy słodki wypiek można przyozdobić kredową tabliczką i napisać coś od serca, bądź gotowym topperem. Obie wersje poniżej na zdjęciach.
Dodatkowo mogę zapewnić również szampan, rzecz jasna BEZALKOHOLOWY 🙂

Na powitaniu małej Aleksandry znalazł się również mój tort z pampersów, który również każdorazowo wykonuję samodzielnie.

Oprócz wyżej wymienionych upominków, wracające ze szpitala Mamy znalazły również:

Ramkę na pierwsze zdjęcie wraz z miejscem na odcisk dłoni bądź stópki Maluszka.

Metryczkę z danymi Maleństwa od razu po urodzeniu. To świetna sentymentalna pamiątka oraz piękna dekoracja pokoiku.

Drewnianą tabliczkę z napisem „Witjacie w domu” wraz z miejscem na wspólne zdjęcia, bądź pamiątkowe zdjęcia z badań USG. Napis na tabliczce jest w 100% personalizowany, więc możemy wybrać wedle życzenia Taty.

Drewnianą ramkę w kształcie bociana na pierwsze zdjęcie Maluszka.

Drodzy Tatusiowie, a może trafiliście na mój blog i po sprawdzeniu mojego adresu zmartwiliście się, bo dzieli nas zbyt długa odległość. Nie niechecajcie się, w przyszłym tygodniu organiuję powitanie w Krakowie 🙂 Jedynym ograniczeniem jest tylko i wyłącznie nasza wyobraźnia. Już niebawem więcej o tym ❤️😍✌️🙊

Podsumowanie:

banery powitalne, balony z konfetti oraz balon gigant, girlandy papierowe z frędzelków, topper na tort – Ach Paper
ramka bocian – homidesign
drewniana tabliczka na zdjecia – tosiOVE
ramka z miejscem na odcisk – Smyk
metryczka – fabryka malego dizajnu

Published by Kinga

.

One Comment to “Moje powitalne MUST HAVE – czyli nieodłączne elementy każdego powitania Mamy i Maluszka po porodzie w domu”

  1. serenityka napisał(a):

    Meravigliosa, molto divertente parere
    serenityka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *