Jak ja to robię? – Czyli jak radzę sobie z małym dzieckiem zachowując aktywność blogowo/sklepowo/usługową „Zaskocz Mamę” :)?

Nie spodziewałam się, że moja regularna obecność na Instagramie, Facebooku, na blogu oraz w sklepie „Zaskocz Mamę” wywoła u Was tyle pozytywnych komentarzy, wiadomości i zainteresujecie się – jak udaje mi się to wszystko pogodzić z malutką Sarą. Zapewniałam Was jeszcze w ciąży, że postaram się zorganizować sobie wszystko tak, by nic się nie zmieniło, by inspiracje na przyjęcia ciągle się pojawiały, by w sklepie nie brakowało nowości i by na blogu zawsze czekał na Was nowy wpis 🙂

Czy mi się udało?

Continue Reading „Jak ja to robię? – Czyli jak radzę sobie z małym dzieckiem zachowując aktywność blogowo/sklepowo/usługową „Zaskocz Mamę” :)?”

Nasze Wyprawkowe Hity

O co najczęściej pytacie w wiadomościach prywatnych 🙂 ? O moje wyprawkowe hity. O to co sprawdziło się nam najbardziej i co poleciłabym z serca. Udało mi się zebrać wszystko i opiszę Wam teraz kolejno rzeczy, które uważam za moje totalne hity wyprawkowe. Proszę nie krytykujcie pozycji, które np. Wam się nie sprawdziły – to w 100% subiektywna lista naszych rzeczy bez których nasze życie byłoby na pewno trudniejsze 🙂

Oto one: Continue Reading „Nasze Wyprawkowe Hity”

A jednak o czymś zapomniałam w naszej wyprawce – czyli o tym jak Szumiący Miś może zmienić życie rodzinki na LEPSZE! I love Whisbear!

Myślałam, że mam już wszystko, że cała wyprawka skompletowana i gotowa czeka na przyjście na świat naszej Saruni. Przez pierwszy miesiąc byłam z siebie dumna i czułam się taka suuuuuper extra przygotowana. Aż tu nagle okazało się, że jednak czegoś mi brakowało. Czegoś bardzo ważnego. Czegoś, bez czego nie byłoby tak przyjemnie…  Wiecie czego? Continue Reading „A jednak o czymś zapomniałam w naszej wyprawce – czyli o tym jak Szumiący Miś może zmienić życie rodzinki na LEPSZE! I love Whisbear!”

Sara zaczyna odkrywać świat ze Snoozebaby!

W ósmym miesiącu myślałam, że z wyprawki mam już wszystko i nic mnie nie zaskoczy! Aż tu nagle, okazało się, że jednak są produkty, których nie umieściłam na swojej liście a zdecydowanie już w pierwszym miesiącu życia naszej Córeczki pomogły w funkcjonowaniu.

Na markę SnoozeBaby trafiłam jak to zwykle bywa w sieci – przypadkowo. Zainteresowały mnie ich wszędzie obecne metki sensoryczne i tak oto zaszalałam i mam od nich aż 5 pozycji, które zaraz bliżej Wam opiszę. Może zanim przedstawię Wam moje wybory – zacznę od tego, iż są to moje PIERWSZE ŚWIADOMIE WYBRANE RÓŻOWE RZECZY DO WYPRAWKI SARUNI. Jak pewnie się domyślacie organizująć przyjęcia babyshower różu i błękitu mam dość 😀 dlatego wyprawka Sary była w bardzo stonowanych kolorach, ale odcień ORCHID BLUSH sprawił, że zrobiłam wyjątek ! Jest cudny, delikatny, dla mnie nawet wpadający trochę w morelkę, a w tym kolorze Sarze jest po prostu bajecznie. Continue Reading „Sara zaczyna odkrywać świat ze Snoozebaby!”

Mama po porodzie – odczucia z pobytu w szpitalu po porodzie – blaski i cienie początków macierzyństwa

O dwóch najpiękniejszych dniach w moim życiu już Wam pisałam TUTAJ i TUTAJ. Dzisiaj chcę dotknąć tematu, który często jest po prostu omijany. Mało kto o tym mówi, mało kto nazywa to po imieniu i mało kto chce pokazać swoją słabość. Stwierdzam, że gdybym zataiła przed Wami to jak czułam się te kilka dni w szpitalu całe motto „Zaskocz Mamę” i idea byłyby kłamstwem.  Continue Reading „Mama po porodzie – odczucia z pobytu w szpitalu po porodzie – blaski i cienie początków macierzyństwa”

Nie ma jak w domu! Witaj w domu Saruniu! Powitanie po porodzie Zaskocz Mamy i Sary – Fotorelacja

” Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy. ”

A szkoda! Bo właśnie ten dzień chciałabym móc przeżyć raz jeszcze. W tym wpisie nie będę Wam pisać, że najgorszą rzeczą podczas narodzin dziecka nie jest poród sam w sobie, a to co następuje tuż po nim. Te kilka dób w szpitalu potrafi wykończyć najtwardszego zawodnika. Tak i zamierzam Wam o tym napisać. Mój blog to nie tylko kolorowe historie idealnego świata, to samo życie, które chce tu realnie przedstawiać dlatego do pobytu w szpitalu jeszcze wrócimy a dziś zajmiemy się tym przyjemnym momentem, gdy wreszcie po tych nieprzespanych dobach słyszysz: „MOŻE PANI WYJŚĆ DO DOMU”. Dla mnie w tamtej chwili było to coś w stylu ogłoszenia, że „Był święty Mikołaj i zostawił prezenty” – gdy miałam 5/6 lat. Continue Reading „Nie ma jak w domu! Witaj w domu Saruniu! Powitanie po porodzie Zaskocz Mamy i Sary – Fotorelacja”

NAJPIĘKNIEJSZY wózek jaki widziałam! Dlaczego wybraliśmy wózek Dubatti Stroller i co urzekło nas w nim oprócz kwestii wizualnej?

Wózek – czyli symbol wyprawki. Przyznam się Wam, że już dawno dawno temu rozpoczęłam poszukiwania. Pod koniec pierwszego trymestru przeglądałam już strony producentów i szukałam ciekawych rozwiązań. Przynam się Wam tak zupełnie szczerze – żaden wózek, który widziałam nie spełniał moich oczekiwań dopóki nie zobaczyłam Dubatti. Gdyby nie ten wózek nie trafilibyśmy pewnie z Kubą do Muppetshop. To dzięki marce Dubatti odnalazłam super sklep, w którym udało nam się znaleźć praktycznie 80% pozycji z wyprawki.

Początkowo wózek widzieliśmy jedynie w sieci i już wtedy zrobił na nas wrażenie. Przede wszystkim spodobał się nam wizualnie, urzekł nas tym, że w 100% moglismy go skonfigurować w kwestiach kolorystycznych. Muppetshop okazał się jedynym dystrybutorem wózków Dubatti w Polsce i takim oto sposobem odwiedziliśmy sklep osobiście i wiedzieliśmy, że nie tylko wózek tam zamówimy. Continue Reading „NAJPIĘKNIEJSZY wózek jaki widziałam! Dlaczego wybraliśmy wózek Dubatti Stroller i co urzekło nas w nim oprócz kwestii wizualnej?”

Ostatnia prosta. Ostatni miesiąc. Ostatnie ważne czynności w przygotowywaniu wyprawki dla Sary. PRASOWANIE!!! Steamaster

Mam łzy w oczach gdy zaczynam pisać ten post. Właśnie trwa 36 tydzień ciąży, za mną wspaniałe tygodnie z Tobą Saro w brzuszku. Byłaś dla mnie nadzwyczaj łaskawa i kochana. Wszystko co zaplanowałam – udało mi się zrealizować. Czułam się całą ciąże niezmiennie świetnie, mimo kilku gorszych chwil i paru niezaplanowanych zwrotów akcji całą ciążę oceniam jako dotychczas NAJPIĘKNIEJSZY CZAS W MOIM/NASZYM ŻYCIU. Nigdy nie byłam szczęśliwsza, bardziej spełniona i nigdy nie czułam się tak wyjątkowo. To dzięki Tobie Córeczko!

Rozpoczęłam 9-ty ostatni miesiąc w dwupaku i to zdecydowanie czas by po pierwsze uprasować całą wyprawkę dla Ciebie. Odkąd wyszłam ze szpitala wszystko systematycznie prałam i wkładałam do szuflad w komodzie. NIENAWIDZĘ PRASOWAĆ. Serio 🙂 To czynność, którą odkładam zawsze „na później”. Wyciąganie deski i podłączanie żelazka to moja zmora i zawsze mam w głowie myśl, a może będę udawać, że ta sukienka, koszula, bluzka jest lniana 😀 hehe i może nie muszę jej prasować? Continue Reading „Ostatnia prosta. Ostatni miesiąc. Ostatnie ważne czynności w przygotowywaniu wyprawki dla Sary. PRASOWANIE!!! Steamaster”