Krótkie wyjazdy z Maluszkiem – mój osobisty niezbędnik

Odkąd Sara jest z nami pakowanie wygląda trochę inaczej 🙂 Nie należę do osób, które przeklinaja tę czynność, jestem gotowa nawet stwierdzić, że lubię się pakować. Kocham wyjeżdżać i pakowanie zawsze sprawiało mi radość. Już wiele razy pokazywałam Wam w InstaStories co zabieram ze sobą na takie krótkie wyjazdy, ale po wielu prośbach postanowiłam zebrać to w całość i opisać Wam tutaj na blogu moje/nasze pozycja musthave’s. Continue Reading „Krótkie wyjazdy z Maluszkiem – mój osobisty niezbędnik”

Prezentownik – pomysły na prezent marki LIEWOOD

Dawno nie proponowałam Wam nic – co moglibyście podarować nowonarodzonemu Maluszkowi bądź przyszłej Mamie z okazji przyjęcia baby shower. Postanowiłam się poprawić i przygotowałam dla Was cudowne inspiracje, które znajdziecie w sklepie Muppetshop. Wszystkie pozycje pochodzą od marki LIEWOOD. Odkąd zamówiłam u nich zawieszki do wózka – pandy,  kocham ich miłością nieskazitelną! Każdy ich produkt zachwyca, ale postarałam się wybrać kilka najciekawszych pozycji, które świetnie nadadzą się na prezent. Continue Reading „Prezentownik – pomysły na prezent marki LIEWOOD”

Nasze Wyprawkowe Hity

O co najczęściej pytacie w wiadomościach prywatnych 🙂 ? O moje wyprawkowe hity. O to co sprawdziło się nam najbardziej i co poleciłabym z serca. Udało mi się zebrać wszystko i opiszę Wam teraz kolejno rzeczy, które uważam za moje totalne hity wyprawkowe. Proszę nie krytykujcie pozycji, które np. Wam się nie sprawdziły – to w 100% subiektywna lista naszych rzeczy bez których nasze życie byłoby na pewno trudniejsze 🙂

Oto one: Continue Reading „Nasze Wyprawkowe Hity”

A jednak o czymś zapomniałam w naszej wyprawce – czyli o tym jak Szumiący Miś może zmienić życie rodzinki na LEPSZE! I love Whisbear!

Myślałam, że mam już wszystko, że cała wyprawka skompletowana i gotowa czeka na przyjście na świat naszej Saruni. Przez pierwszy miesiąc byłam z siebie dumna i czułam się taka suuuuuper extra przygotowana. Aż tu nagle okazało się, że jednak czegoś mi brakowało. Czegoś bardzo ważnego. Czegoś, bez czego nie byłoby tak przyjemnie…  Wiecie czego? Continue Reading „A jednak o czymś zapomniałam w naszej wyprawce – czyli o tym jak Szumiący Miś może zmienić życie rodzinki na LEPSZE! I love Whisbear!”

Sara zaczyna odkrywać świat ze Snoozebaby!

W ósmym miesiącu myślałam, że z wyprawki mam już wszystko i nic mnie nie zaskoczy! Aż tu nagle, okazało się, że jednak są produkty, których nie umieściłam na swojej liście a zdecydowanie już w pierwszym miesiącu życia naszej Córeczki pomogły w funkcjonowaniu.

Na markę SnoozeBaby trafiłam jak to zwykle bywa w sieci – przypadkowo. Zainteresowały mnie ich wszędzie obecne metki sensoryczne i tak oto zaszalałam i mam od nich aż 5 pozycji, które zaraz bliżej Wam opiszę. Może zanim przedstawię Wam moje wybory – zacznę od tego, iż są to moje PIERWSZE ŚWIADOMIE WYBRANE RÓŻOWE RZECZY DO WYPRAWKI SARUNI. Jak pewnie się domyślacie organizująć przyjęcia babyshower różu i błękitu mam dość 😀 dlatego wyprawka Sary była w bardzo stonowanych kolorach, ale odcień ORCHID BLUSH sprawił, że zrobiłam wyjątek ! Jest cudny, delikatny, dla mnie nawet wpadający trochę w morelkę, a w tym kolorze Sarze jest po prostu bajecznie. Continue Reading „Sara zaczyna odkrywać świat ze Snoozebaby!”

Mama po porodzie – odczucia z pobytu w szpitalu po porodzie – blaski i cienie początków macierzyństwa

O dwóch najpiękniejszych dniach w moim życiu już Wam pisałam TUTAJ i TUTAJ. Dzisiaj chcę dotknąć tematu, który często jest po prostu omijany. Mało kto o tym mówi, mało kto nazywa to po imieniu i mało kto chce pokazać swoją słabość. Stwierdzam, że gdybym zataiła przed Wami to jak czułam się te kilka dni w szpitalu całe motto „Zaskocz Mamę” i idea byłyby kłamstwem.  Continue Reading „Mama po porodzie – odczucia z pobytu w szpitalu po porodzie – blaski i cienie początków macierzyństwa”

Nie ma jak w domu! Witaj w domu Saruniu! Powitanie po porodzie Zaskocz Mamy i Sary – Fotorelacja

” Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy. ”

A szkoda! Bo właśnie ten dzień chciałabym móc przeżyć raz jeszcze. W tym wpisie nie będę Wam pisać, że najgorszą rzeczą podczas narodzin dziecka nie jest poród sam w sobie, a to co następuje tuż po nim. Te kilka dób w szpitalu potrafi wykończyć najtwardszego zawodnika. Tak i zamierzam Wam o tym napisać. Mój blog to nie tylko kolorowe historie idealnego świata, to samo życie, które chce tu realnie przedstawiać dlatego do pobytu w szpitalu jeszcze wrócimy a dziś zajmiemy się tym przyjemnym momentem, gdy wreszcie po tych nieprzespanych dobach słyszysz: „MOŻE PANI WYJŚĆ DO DOMU”. Dla mnie w tamtej chwili było to coś w stylu ogłoszenia, że „Był święty Mikołaj i zostawił prezenty” – gdy miałam 5/6 lat. Continue Reading „Nie ma jak w domu! Witaj w domu Saruniu! Powitanie po porodzie Zaskocz Mamy i Sary – Fotorelacja”